Pożegnanie z Chorwacją nie mogło być nudne, bacznie obserwując rozwój imprezy dostrzegam to że Młody również bacznie obserwuje, dostrzegając jednocześnie swój cel, zapewne
jakieś HR szczyty, niewątpliwie dwa bliźniacze szczyty :) Jak by tego nie ujmować, to była noc pełna wrażeń, przeplatana wspomnieniami minionego tygodnia i to właśnie od nich pojawił
się poranny kac - nie mogło być inaczej. Reasumując... Zatopiona w ludzkiej życzliwości, znana ze swego osobliwego, surowego piękna Chorwacja to kraj do którego wiesz, że wrócisz.
