Wstecz Domowa
...kończy się niecałe 500m dalej, do tego w bardzo nieciekawym stylu bo łąką ogrodzoną przed pasącymi się owcami, którą pokonać można było tylko przerzucając co rusz rower
nad elektrycznym pastuchem. Szkoda bo początek i środek wspomnianej ścieżki sprawiły iż nagle stała się dla nas najciekawszym singlem w okolicy. Do Verbier wracamy już
inną wypatrzoną na mapie ścieżyną, chociaż wiodła w dół nie dostarczała tyle emocji co poprzednia - tego dnia już nic i nikt nie przebił emocji których dostarczył nam Adam :)

IMG_6807