...rozczarowanie nim było tym większe kiedy rano ostatniego dnia wyjazdu, okazało się iż w nocy kiedy spaliśmy ktoś obrobił nas z całej gotówki, zginął również telefon i pasek od
spodni Jana. Sprawa dziwna tym bardziej iż zamykając na noc drzwi od domku klucz celowo zostawał w zamku, jednak na niewiele się to zdało, nie oskarżę nikogo bo nie mam
100% pewności ale nocleg tam na własną odpowiedzialność. Wracając do PL w luźnych spodniach Janek stara się zrozumieć sens kradzieży paska za 20zet, a ja liczę ile kupimy
piw za drobniaki, które tylko przypadkiem zostały w kieszeni spodni - z drobnymi znalezionymi przez Janka wyszło po 4 sztuki na głowę czyli w sam raz na otarcie łez ;)
