Jeszcze tylko przejazd przez strumyk i 18km drałowania różnego rodzaju drogami do bazy niestety po ciemku, bo z lampek które ze sob± mieli¶my uciekła cała energia,
niska temperatura zrobiła swoje. Mimo tego i mimo moich odmrożonych stóp, inauguracja sezonu zimowego 2011 była wielce udana - polecam i do do przeczytania!
