Wstecz Domowa
Trochę po 21 docieram do Zwardonia, kwatera, prysznic, ciepła kolacja, zimny Żywiec (no dobra - dwa) i zaduma nad mapą i kolejnym dniem - jestem w niebie?
Nie na URLOPie! Chociaż zaledwie 4 - 5dni wcześniej praktycznie nie wierzyłem w to że uda mi się gdziekolwiek wyjechać, tego wieczora mógłbym krzyczeć
że życie jest piękne. Jak na życie przystało ten piękny stan minął 2 - 3 dni po urlopie ;) ale przede mną jeszcze 4 i 5 jego dzień więc na razie - pozdrawiam!

IMG_1319